SŁOIK PO BURACZKACH NA STOLE WESELNYM

utworzone przez | Dom, Ślub | 4 Komentarze

W ramach zapowiadanej serii tekstów na temat weselnych dekoracji DYI chcę Wam dziś opowiedzieć o słoikach, które stały się jednocześnie ozdobami weselnego stołu, świecznikami, rezultatem „wspólnej” pracy mojej i mojej Babci – a także sentymentalną pamiątką.

Punktem wyjścia były jednak słoiki zwykłe, takie nadające się na tarte buraczki. (Może zastanawiasz się, skąd  ich tyle miałam. Przez pół roku ja oraz moi Teściowie, zajadaliśmy się tymi samymi buraczkami z konkretnego sklepu i konkretnej firmy, by uzbierać odpowiednią ilość słoików.)

Tak, można na stole weselnym postawić standardowy słoik po buraczkach.

O ile się go ładnie udekoruje.

A ja miałam w domu dużo naprawdę ładnie wykonanej koronki. Zrobiła ją przed laty moja świętej pamięci Babcia Krysia. Niewykluczone, że dziergała ją, gdy mnie jeszcze nie było na świecie.

Wycięłam więc z niej powtarzające się wzory, złapałam za pistolet z klejem na gorąco (zawsze warto być w niego uzbrojonym) i poprzyklejałam koronkowe ornamenty do słoików. Szczyty z rowkami – te części, na które nakręca się nakrętkę – owinęłam zwykłym brązowym sznurkiem.

W ten sposób na stole znalazł się ładny, wykonany wspólnymi siłami – choć to Babcia miała w tej pracy największy udział – świecznik. Proste rozwiązanie, dzięki któremu koronki, które leżały w szafie, mogły zyskać drugie życie. 

A praca Babci nie poszła w zapomnienie 

Podsumowując, potrzebny mi był:

  •  słoik
  • koronka
  • klej na gorąco
  • nożyczki
  • świeczka
  • sznurek

fot. Epic Love

Gościom weselnym świeczniki bardzo się spodobały, a Ciocia z Białegostoku – moja nowa Ciocia, którą zyskałam wraz z dniem ślubu – tak bardzo je chwaliła, że jeden egzemplarz przekazałam jej w prezencie.

4 komentarze

  1. GOŚĆ

    A reszta nadal służy przy jakichś okazjach?

    Odpowiedz
    • Sylwia

      Tak, resztę trzymam w kartonie i gdy pasuje mi do wystroju to z nich korzystam podczas innych uroczystości.:)

      Odpowiedz
  2. Gosia

    Piękne 😍 Rozumiem, że teraz nie możesz patrzeć na buraczki?😉

    Odpowiedz
    • Sylwia

      Od tamtej pory nie kupiłam już żadnego słoika. Aczkolwiek mama czasem nam robi. Jasiek uwielbia 😀

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Justletter

Jeżeli chcesz się zapisać prosimy o podanie swojego adresu email:

WYJUSTOWANI

WYJUSTOWANI

Wyjustuj z nami i znajdź coś dla siebie.

Będziemy tu zapewne poruszać sporo rozmaitych tematów, naszym odwiecznym problemem jest mnogość zainteresowań, która utrudnia nam wybieranie co tak naprawdę  chcielibyśmy w życiu robić. Może pomoże nam w tym ten blog?

Jesteśmy już rodzinką 2+2. Choć można też napisać, że 3+1, bo w domu trzech chłopów I ona jedna!

Pin It on Pinterest

Share This