WIANKI, BUKIETY, BUTONIERKI…

utworzone przez | DIY, Ślub | 0 komentarzy

 Jaką kwiaciarnie wybrać, decydując się na wianek ślubny, bukiet i inne dodatki kwiatowe?

Nie wiem, bo wianek i bukiety na stół oraz te zdobiące auto wykonywałam – tak jak inne rzeczy – bez pomocy firm zewnętrznych.

Miała być tylko gipsówka. Niestety nie był to na nią sezon i trochę kosztowała, ale ostatecznie, skoro nie dodawałam innych kwiatów, uznałam, że wolę kupić ją w tej cenie, niż zmieniać plany. Wianek oplotłam na druciku florystycznym. Bukiecik tworzyły zwyczajnie zebrane i obwiązane u dołu sznurkiem kwiaty.

Podobną prostotę zachowałam przy innych elementach,

np. tych zdobiących samochód i w bukietach na stół, umieszczonych w wazonikach z Ikei (które obecnie nie są już dostępne).

U fryzjera usłyszałam ogromny komplement dla pracy, jaką włożyłam w wykonanie wianka. Szefowa – tak mówią na panią Lidię we fryzjerni B&S Studio – powiedziała, że tak plastycznego wianka nie miała dotąd w rękach. Te, które panny młode zwykle przynoszą z kwiaciarni, bardzo ciężko dopasować do fryzury. Prawdopodobnie była to zasługa użycia drucika florystycznego zamiast mocnego usztywnienia… właściwie to nie wiem, czego używa się w kwiaciarni do wianków, bo nigdy ich tam nie zamawiałam.

Miło było usłyszeć słowa pochwały po wieczorze pełnym żmudnego zaplatania!

Wiem, że nie wszyscy mogą mieć dość chęci, by robić takie rzeczy samemu – mi po prostu sprawia to przyjemność. Poza tym gdyby coś miało nie wyjść i źle wyglądać, to wolę mieć pretensje do siebie, niż wkurzać się na panią Iksińską, że za kasę zrobiła mi bubel – tak już mam.

Potrzebne mi były:

  • podróż na giełdę kwiatową
  • kwiaty
  • drucik florystyczny
  • nożyczki
  • wazony
  • sznurek

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Justletter

Jeżeli chcesz się zapisać prosimy o podanie swojego adresu email:

WYJUSTOWANI

WYJUSTOWANI

Wyjustuj z nami i znajdź coś dla siebie.

Będziemy tu zapewne poruszać sporo rozmaitych tematów, naszym odwiecznym problemem jest mnogość zainteresowań, która utrudnia nam wybieranie co tak naprawdę  chcielibyśmy w życiu robić. Może pomoże nam w tym ten blog?

Jesteśmy już rodzinką 2+2. Choć można też napisać, że 3+1, bo w domu trzech chłopów I ona jedna!

Pin It on Pinterest

Share This